Eventy zimowe dla firm: jak zorganizować integrację, gdy za oknem szaro i zimno

Od listopada do marca kalendarz wydarzeń w wielu firmach wyraźnie pustoszeje. Poza wigilią i ewentualnym spotkaniem na otwarcie roku niewiele się dzieje. Pokutuje przekonanie, że integracja to temat na maj albo wrzesień, a zimą można najwyżej zjeść razem kolację. Tymczasem właśnie w najciemniejszych miesiącach zespół najbardziej potrzebuje zastrzyku energii. Eventy zimowe dla firm mają też bardzo praktyczną przewagę: poza grudniem terminy są łatwiej dostępne, a o dobre obiekty konkuruje znacznie mniej chętnych.

Dlaczego warto zrobić integrację zimą?

  • Zimowy spadek nastroju to realny problem. Krótkie dni, mało światła, szaro za oknem. Wspólne wyjście na świeże powietrze albo wieczór pełen śmiechu działa na zespół lepiej niż niejedna motywacyjna prezentacja.
  • Łatwiejsze terminy w styczniu, lutym i marcu. Po grudniowym szczycie obiekty, agencje i artyści mają więcej wolnych dat. To dobry moment na rozmowy o cenach.
  • Klimat, którego nie da się odtworzyć latem. Śnieg skrzypiący pod butami, pochodnie, ognisko, gorące napoje. Taka sceneria sama buduje wspomnienia.
  • Mniej kolizji z urlopami niż w wakacje. Z wyjątkiem ferii, o których za chwilę.

Integracja zimą to także sygnał dla zespołu, że firma dba o ludzi przez cały rok, a nie tylko w sezonie grillowym.

Pomysły na zimową integrację firmową

W plenerze

Kulig z pochodniami i ogniskiem. Sanie ciągnięte przez konie albo traktor, pochodnie, las pokryty śniegiem, a na końcu trasy ognisko z pieczonymi kiełbaskami i gorącą herbatą. Kulig dla firm to klasyka, która wciąż świetnie działa, bo łączy odrobinę przygody z bardzo swobodną atmosferą do rozmów.

Zimowa olimpiada. Slalom na jabłuszkach, rzut śnieżką do celu, budowa rzeźb ze śniegu na czas, przeciąganie liny, sztafeta w rakietach śnieżnych. Drużyny z różnych działów, tabela wyników i nagrody dla zwycięzców. Prosty pomysł, a emocji mnóstwo.

Curling. Coraz więcej miast ma tory curlingowe z instruktorami. To dyscyplina zespołowa, strategiczna i zupełnie nowa dla większości uczestników. Wszyscy zaczynają od zera, więc nikt nie ma przewagi.

Łyżwy i hokej towarzyski. Lodowisko na wyłączność na dwie godziny, turniej w uproszczonej wersji hokeja, a potem grzaniec bezalkoholowy przy bandzie.

Morsowanie. Dla odważnych i wyłącznie dobrowolnie. Tylko pod opieką doświadczonego instruktora i ratownika, po rozgrzewce i z zapleczem do przebrania się. To atrakcja nie dla każdego, dlatego zawsze powinna być jedną z opcji, a nie punktem obowiązkowym.

Pod dachem

Nie każda zimowa integracja firmowa musi odbywać się na mrozie. Świetnie sprawdzają się warsztaty w ciepłym wnętrzu, na przykład pieczenie i dekorowanie pierników, przygotowywanie rozgrzewających napojów czy tworzenie świątecznych dekoracji. Działają też escape roomy, symulatory i turnieje gier.

Warto pamiętać o atrakcjach całorocznych. Lot w tunelu aerodynamicznym odbywa się pod dachem, niezależnie od pogody. Przejażdżki monster truckiem organizujemy w weekendy przez cały rok, a zimowy tor terenowy dostarcza zupełnie innych wrażeń niż letni.

Wyjazdowo

Wyjazd integracyjny zimą najczęściej oznacza góry. Narty i snowboard to świetny pomysł pod jednym warunkiem: program musi mieć alternatywę dla osób, które nie jeżdżą. Szkółka dla początkujących, strefa spa, kulig, gry zespołowe w ośrodku. Inaczej połowa grupy spędzi dzień na stoku, a druga połowa w pokojach.

Zima bez śniegu? Plan B to podstawa

W dużej części Polski zimy są coraz częściej bezśnieżne, zwłaszcza w centrum kraju i na nizinach. Scenariusz oparty wyłącznie na śniegu to więc spore ryzyko. Organizując atrakcje zimowe na event, zawsze przygotuj wariant awaryjny:

  • kulig może zamienić się w przejażdżkę bryczką lub wozem z pochodniami,
  • zimowa olimpiada ma wersję bez śniegu z grami zręcznościowymi i ogniskiem,
  • sztuczne lodowiska i tory curlingowe działają niezależnie od opadów,
  • ośrodki narciarskie w górach mają sztuczne naśnieżanie, więc wyjazd na narty jest pewniejszy niż kulig pod miastem,
  • zawsze warto mieć ogrzewane zaplecze, do którego można przenieść część programu.

Bezpieczeństwo i logistyka zimą

Zimowe wydarzenia rządzą się swoimi prawami. Kilka rzeczy, o których trzeba pomyśleć zawczasu:

  1. Informacja o ubiorze. Uczestnicy muszą wiedzieć, że czeka ich czas na zewnątrz. Ciepłe buty, czapki, rękawiczki, ubranie na cebulkę. Warto mieć zapas koców i ogrzewaczy do rąk.
  2. Ciepłe zaplecze. Ogrzewany namiot albo budynek, w którym można się rozgrzać, i gorące napoje dostępne przez cały czas.
  3. Krótki dzień. W grudniu zmierzcha się jeszcze przed 16:00. Atrakcje plenerowe planuj na godziny z dziennym światłem, a teren dobrze oświetl.
  4. Dojazdy. Warunki na drogach bywają trudne. Zorganizowany transport jest bezpieczniejszy niż samodzielne dojazdy uczestników.
  5. Alkohol i mróz. Grzaniec wydaje się rozgrzewać, ale w rzeczywistości alkohol przyspiesza wychłodzenie organizmu. Przy atrakcjach na zewnątrz lepiej postawić na wersje bezalkoholowe.

Zimowy kalendarz eventów firmowych

Zima to nie jeden termin, ale kilka dobrych okazji. Listopad to czas na andrzejki firmowe, czyli luźną imprezę przed świątecznym tłokiem. Grudzień należy do wigilii i świątecznych imprez, o których piszemy w artykule o tym, dlaczego warto zorganizować christmas party. Styczeń to naturalny moment na kick-off i otwarcie roku. Luty i marzec zostają na aktywną zimową integrację w plenerze albo w górach.

Planując wydarzenie w styczniu lub lutym, sprawdź terminy ferii zimowych w województwach, z których pochodzą Twoi pracownicy. Rodzice często biorą wtedy urlop, a frekwencja potrafi mocno spaść.

Dla jakich zespołów sprawdzi się zimowy event?

Zimowa integracja firmowa dobrze sprawdza się w zespołach, które latem są zbyt zajęte na wyjazdy. Tak bywa w turystyce, budownictwie czy handlu, gdzie najgorętszy okres przypada na ciepłe miesiące. To także dobry wybór dla firm, które chcą rozłożyć wydarzenia w ciągu roku, zamiast kumulować wszystko w czerwcu i grudniu. Atrakcje zimowe można dopasować do każdej grupy wiekowej i kondycji. Kulig i ognisko nie wymagają żadnej sprawności, a curling czy zimowa olimpiada dają emocje także osobom, które na co dzień nie uprawiają sportu.

Najczęstsze błędy przy zimowych eventach

  • Program zależny wyłącznie od śniegu. Bez planu B wydarzenie stoi pod znakiem zapytania do ostatniego dnia.
  • Za długo na zewnątrz. Dwie godziny na mrozie to granica komfortu dla większości osób. Przeplataj atrakcje plenerowe z czasem w cieple.
  • Brak informacji dla uczestników. Ktoś, kto przyjdzie w eleganckich butach na kulig, nie będzie się dobrze bawił.
  • Narty dla wszystkich. Wyjazd, na którym połowa zespołu nie ma co robić, dzieli ludzi zamiast ich integrować.

Zdaj się na Mistrzów

Zimowy event wymaga więcej przygotowań niż letni piknik. Trzeba pomyśleć o pogodzie, zapleczu, ubiorze i planie B. Za to efekt potrafi być znacznie mocniejszy, bo zimą mało kto spodziewa się dobrej integracji. Jako Mistrzowie Imprez przygotujemy scenariusz dopasowany do sezonu, zespołu i budżetu, razem z wariantem na zimę bez śniegu. Zobacz, jak organizujemy eventy dla firm, i napisz do nas. Bezpłatną wycenę przygotujemy w 24 godziny.